70 LAT ŻEGLUGI - cz. 1

„Wspomnienia czasem nie dają zasnąć, ale bez wspomnień nie ma czego śnić”.

 

Choć nasza rzeczywistość została zdominowana przez pandemię, to my – społeczność Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej im. Bohaterów Westerplatte pamiętamy... Pamiętamy
i chcemy przypomnieć wszystkim, że właśnie dziś – 1. września  2020 roku nasza Żegluga obchodzi piękny Jubileusz 70 lat istnienia. Pierwszy września 1950 roku – to oficjalna data początku rejsu, który trwa do dziś.

Pandemia koronawirusa uniemożliwiła nam zorganizowanie, planowanych na wrzesień tego roku, uroczystości jubileuszowych. Mamy nadzieję, że będzie to możliwe w przyszłym roku. Nie możemy jednak pozwolić, by Jubileusz Żeglugi przeszedł bez echa, dlatego też zapraszamy wszystkich w podróż do przeszłości  - do przełomu lat czterdziestych
i pięćdziesiątych ubiegłego wieku. Poniższy tekst to zbiór faktów, zdarzeń i postaci – dawno zapomnianych, może nigdy nieznanych. Te zdarzenia i fakty kształtowały naszą Szkołę
w powojennej, trudnej rzeczywistości, a kolejni dyrektorzy, nauczyciele i uczniowie nadawali jej niepowtarzalny, widoczny do dzisiaj, rys. Może ktoś z Was odnajdzie w gąszczu nazwisk swojego krewnego, sąsiada, znajomego.

 

 

Przez kolejnych kilka tygodni będziemy publikować „wycinki” z historii szkoły. Dziś temat nr 1: Powstanie i rozwój Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej im. Bohaterów Westerplatte 
w Kędzierzynie – Koźlu. Pierwsze lata

Oficjalnie, od lat, wrzesień roku 1950 przyjmowany jest jako data początków Szkoły. Niektóre źródła nakazują przesunąć początki działalności do roku 1948. Wtedy właśnie rozpoczęła w Koźlu działalność Publiczna Średnia Szkoła Zawodowa. Początkowo jej siedziba główna znajdowała się przy ulicy Pstrowskiego (dzisiaj ul. Anny), pod numerem 9. Później przeniesiono ją do budynku po byłych niemieckich koszarach przy ulicy Moniuszki (dzisiaj Bohaterów Westerplatte) nr 1. Zmianie uległa też nazwa szkoły, która brzmiała: Państwowa Zasadnicza Szkoła Zawodowa, ale i ona ostatecznie –
w 1951 roku - ustąpiła pola Państwowej Średniej Szkole Zawodowej.

Pierwszego września 1950 roku utworzono pierwszą klasę technikum mechanicznego
o czteroletnim cyklu nauczania. Dyrektorem nowej jednostki został Maksymilian Pająk.

Wspomniany rok 1951 okazał się niezwykle ważny dla dalszych losów Szkoły. To właśnie wtedy technikum i szkoła zawodowa, działające pod wspólną nazwą Państwowa Średnia Szkoła Zawodowa, z dotychczasowego nadzoru Ministerstwa Oświaty przekazano pod zarząd Ministerstwa Żeglugi. Fakt ten zapoczątkował dynamiczny rozwój placówki oraz kolejne zmiany w nazewnictwie: zasadniczą szkołę zawodową przemianowano na Zasadniczą Szkołę Zawodową Ministerstwa Żeglugi i Gospodarki Wodnej, natomiast technikum mechaniczne na Technikum Dróg Wodnych Ministerstwa Żeglugi i Gospodarki Wodnej w Koźlu.

Technikum Dróg Wodnych posiadało dwa kierunki kształcenia:

  • budowa dróg wodnych
  • budowa kadłubów statków rzecznych

Rok szkolny 1952/53 udowodnił, że istniała potrzeba utworzenia szkoły o w/w specjalnościach, bowiem pierwszego września 1952 roku naukę rozpoczęli uczniowie ośmiu oddziałów, z czego aż pięć stanowiły klasy pierwsze:

  • trzy oddziały - budowa dróg wodnych
  • dwa oddziały - budowa kadłubów statków rzecznych

W kolejnym roku szkolnym, decyzją Ministerstwa Żeglugi, wszystkie klasy o kierunku “budowa dróg wodnych” przeniesiono do Szczecina. Z pozostałych klas w zawodzie “budowa kadłubów statków rzecznych” utworzono Technikum Stoczni Rzecznych, podległe nadal Ministerstwu Żeglugi. Zakładem opiekuńczym Szkoły była Kozielska Stocznia Rzeczna, która udzielała placówce, jej pracownikom i uczniom wszechstronnej pomocy: dostarczała opał, kombinezony robocze dla uczniów, wyposażała w kajaki, przekazała motorówkę dla potrzeb kształcenia zawodowego, użyczała własnego autokaru dla młodzieży i pracowników Szkoły. Warsztaty szkolne większość zleceń otrzymywały ze stoczni, wykonując elementy wyposażenia do budowanych tam jednostek pływających. Ze stoczni również rekrutowali się nauczyciele przedmiotów zawodowych: Oskar Sikora, Stanisław Barylewski, Stanisław Banasik, Ryszard Plik.

W tym czasie również (rok 1952) nastąpiło przekazanie budynku przy ulicy Piastowskiej 20 pod internat Technikum Stoczni Rzecznych (wcześniej internat mieścił się przy ulicy Piramowicza 17).  Posiadanie internatu stało się konieczne, gdyż rekrutowano do szkoły młodzież z różnych części Polski. Pierwszym kierownikiem nowej placówki został Kazimierz Biegun (nauczyciel przedmiotów zawodowych), a wychowawcami byli: Maciej Jackowski, Kazimierz Partyka i Józef Motyka. Wszyscy oni byli jednocześnie nauczycielami w szkole.

Na początku lat pięćdziesiątych reorganizacji poddane zostały, działające przy Zasadniczej Szkole Zawodowej, warsztaty szkolne. W 1952 roku powiększono zajmowany obiekt przy ulicy Karola Miarki 5. Do istniejących tam czterech stanowisk: obróbki mechanicznej, kuźni, spawalni acetylenem i obrabiarki dobudowano hale warsztatowe i biuro technologiczne. Częścią warsztatów szkolnych była również stolarnia przy ulicy Kościelnej 5 (obecnie ul. Złotnicza).

 

W 1954 roku następuje definitywne oddzielenie Zasadniczej Szkoły Zawodowej od Technikum, dla którego powołano odrębną dyrekcję i administrację.

W pierwszych, niełatwych latach funkcjonowania Szkoły obowiązki dyrektorów Technikum pełnili kolejno:

- Adam Wilczyński (1950 – 1952)

- Brunon Chwałek (1952 – 1954)

- Jan Martiuk (1954 – 1955)

Na czele Zasadniczej Szkoły Zawodowej stali kolejno Mikołaj Poznachowski i Wacław Ignatowicz.

Pierwszymi nauczycielami (lata 1948 – 1952) byli m. in.:

- Henryk Jankowski (język polski)

- Kazimierz Klucznik (język rosyjski)

- Maksymilian Pająk (matematyka)

- Artur Galm (historia, geografia)

- Ryszard Piłat (wychowanie fizyczne)

Arkadiusz Subocz (przedmioty zawodowe)

Instruktorami praktycznej nauki zawodu w pierwszych latach funkcjonowania Szkoły byli m. in.:

- Józef Kobus

- Walter Berger

- Hugo Szendzielorz

Pierwszymi pracownicami sekretariatu były Helena Drewienko i Elżbieta Podolska.

Pod koniec 1952 roku w obu szkołach pracowali: Brunon Chwałek, Maksymilian Pająk, Maciej Jackowski, Józef Motyka, Kazimierz Partyka, Henryk Pokrywka, Jan Ziemski, Julia Olbrotowa, Maria Wilczyńska, Arkadiusz Subocz, Alojzy Szulik, Włodzimierz Szlezynger, Józef Adamów, Eugeniusz Rosenthal, Danuta Suboczówna, Artur Paribek, Ryszard Piłat. Nauczycielami praktycznej nauki zawodu byli: Eugeniusz Duda, Józef Kobus, Edmund Barteczko, Kazimierz Biegun, Leon Siedlecki, Hugo Szendzielorz (kierownik warsztatów szkolnych), Karol Krauze, Franciszek Kandziora, Śniechowski (imię nieznane).

Poziom wykształcenia kadry był bardzo zróżnicowany. Byli nauczyciele po studiach wyższych czy liceach pedagogicznych, ale byli także (na warsztatach szkolnych) absolwenci szkół podstawowych.

Pierwsze lata funkcjonowania Szkoły to niewątpliwie jeden z najtrudniejszych okresów w jej dziejach. Przyczynił się do tego  brak stabilizacji na jakimkolwiek polu działalności placówki w pierwszych latach po II wojnie światowej, m.in. częsta zmiana dyrektorów czy „płynność” kadry nauczycielskiej. Przeżycia wojenne determinowały często negatywne relacje uczeń – nauczyciel,  działania i zachowania wielu uczniów, w tym, w dużym stopniu, wychowanków internatu.

Uczniowie w tym okresie rekrutowała się głównie z rodzin, rolników, robotników i Domów Dziecka. Szkoła bazowała na młodzieży z dalszych rejonów kraju, w związku z tym internat był ustawiczne przepełniony. O dyscyplinie w internacie i relacjach na linii uczeń – nauczyciel pisze Krzysztof Konarski (emerytowany nauczyciel języka polskiego) w pozycji pt. Impresje o historii Zespołu Szkół Żeglugi Śródlądowej w Kędzierzynie – Koźlu”: „Dyscyplina życia internackiego i szkolnego była wtedy fatalna. Wychowankowie okradali siebie i internat, ginęły koce, łyżki, klamki, kable elektryczne, niszczyli krany i klozety, na warsztatach kradziono narzędzia. Byli ordynarni i aroganccy w stosunku do uczących. Były wypadki obrażania ich, grożenia pobiciem (ale i nauczyciele bili uczniów), szerzyło się donosicielstwo uczniów na nauczycieli. Uczniowie palili papierosy, pili alkohol, chuliganili w mieście, samowolnie opuszczali szkołę, obrażali funkcjonariuszy milicji, podburzali kolegów do sabotowania tak zwanych czynów społecznych, niszczyli afisze propagandowe. Wdawali się w konflikty z załogami pływającymi, które w odwecie w styczniu 1953 roku pewną grupą osób napadły na internat. Uszkodzono wówczas budynek, poturbowano wychowanków. Były nawet podejrzenia o posiadanie broni palnej”.

PARTNERZY ŻEGLUGI

...

BIP